Forum Mity Świata Strona Główna   Mity Świata
Dyskusje na temat mitów
 


Forum Mity Świata Strona Główna -> Strefa Poetycka -> Być sobą [3] Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post Być sobą [3] - Wysłany: Czw 21:31, 14 Kwi 2011  
Neysis
Moderator
Moderator



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ateny
Płeć: Bogini


Prolog – Lekcja Historii

-Boserek? Bardzo mi przykro, że marnuje twój cenny czas na taki przedmiot jak historia i to do tego na profilu humanistycznym, ale mogłabyś z łaski swojej zacząć uczestniczyć w lekcji, a nie wpatrywać się w sufit?

Westchnęłam cicho i leniwie podniosłam wzrok na profesorkę. Stała przy mojej ławce z grobową miną, która iście pasowała do jej urody. Przez moment nawet poczułam się tak jakbym znalazła się w muzeum, a przede mną wyeksponowana została stara, zeschnięta mumia.

-To nie moja wina, że Wiosna Ludów, to taki nudny temat – mruknęłam powstrzymując ziewnięcie.
-Gdybyś słuchała...
-Gdybym słuchała, to zamiast zwracać mi uwagę musiałaby pani mnie budzić – burknęłam zanim zdążyłam się ugryźć w język.

W jej oczach pojawiła się furia, a ja od razu pożałowałam swoich słów. Zacisnęła kościstą dłoń w pięść i żołnierskim krokiem podeszła do biurka. Z rozmachem otworzyła dziennik i zaczęła go przeglądać.

Siedząca za mną dziewczyna zachichotała szyderczo. Zanim zdołałam odwrócić się w jej stronę i trzasnąć w ten głupi łeb na mojej ławce wylądowała zmięta kartka. Niechętnie po nią sięgnęłam i pomału zaczęłam rozwijać. W środku znajdował się dość interesujący rysunek. Większą część kartki zajmowała głowa pani Targiel. W czubek głowy wbity był gwóźdź, a szyja owinięta była sznurem. Dwa krzywe zęby, które wystawały z jej warg pokolorowane były na pomarańczowo i czarno. Przez moment pomyślałam, że był to naprawdę pokrzywdzony przez los królik, a nie moja profesorka. Było tam również wiele innych zabawnych szczegółów, ale moją uwagę przykuło coś innego. W rogu kartki znajdował się niewielki napis „Jutro o piętnastej przy lodziarni”.

Zakryłam dłonią usta powstrzymując się od śmiechu. Karykatura nauczycielki wyglądała naprawdę zabawnie. Odwróciłam się do tyłu posyłając rozbawione spojrzenie w stronę mojego przyjaciela siedzącego na końcu sali. Chłopak puścił mi oczko i uśmiechnął się szeroko.

-Widzę Boserek, że świetnie się bawisz. Chętnie spotkam się jutro z twoim ojcem w gabinecie dyrektora, bo dość już mam twojego skandalicznego zachowania...

Westchnęłam ciężko uświadamiając sobie jedną rzecz... Naprawdę ciężko jest być córką Hermesa...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Neysis dnia Pon 18:53, 06 Cze 2011, w całości zmieniany 3 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 16:00, 15 Kwi 2011  
Bartev
Moderator
Moderator



Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bóg


Bardzo fajne - powiedziałabyś nam co skłoniło Cię do napisania tego dzieła?


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 16:17, 15 Kwi 2011  
Neysis
Moderator
Moderator



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ateny
Płeć: Bogini


To, żadne dzieło XD

Muszę przyznać, że pomogło mi w tym przeczytanie serii Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Wcześniej dużo nad tym myślałam i uważałam, że wrzucenie herosów i bogów do XXI w byłoby niemożliwe, ale dzięki tym książkom doszłam do wniosku, że jednak wszystko jest możliwe, więc spróbowałam z kilkoma historiami osadzonymi w "moim świecie" XD


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 16:57, 15 Kwi 2011  
Anaid
Śmiertelnik



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bogini


Bardzo fajne, i przyznam Ci się szczerze że przeczytałam to na innym forum.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Anaid dnia Pią 16:57, 15 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 17:07, 15 Kwi 2011  
Neysis
Moderator
Moderator



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ateny
Płeć: Bogini


Na tamtym już usunęłam więc jeśli będziesz chciała przeczytać ciąg dalszy to tylko tutaj Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 10:23, 16 Kwi 2011  
Bartev
Moderator
Moderator



Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bóg


Grr ..... a się oszukałem ( dzięki Anaid Wesoly ) No to pisz dalej swoją powieść. Czekam na dalszy ciąg .


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 22:33, 28 Kwi 2011  
Neysis
Moderator
Moderator



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ateny
Płeć: Bogini


Kolejny rozdział tym razem z dedykacją dla Barteva i Anaid za czytanie i komentowanie moich wypocin Mruga Miłej lektury

Rozdział Pierwszy – Chimera na horyzoncie

-Muszę panią rozczarować – mruknęłam wolno – Ale mój ojciec nie będzie w stanie się jutro z panią spotkać – dodałam akcentując słowo nie i ojciec.

Historyczka spojrzała na mnie spod swoich grubych okularów. Oczywiście to ja musiałam zostać w klasie po lekcji. Standard. Jej szare oczy ciskały we mnie błyskawicami, których łaskotanie czułam na skórze. Nie trudno się domyślić, że szczerze mnie nienawidzi. Już od pierwszych dni pobytu w tej placówce tortur próbowała jeszcze bardziej utrudnić mi życie. Wiecie, bycie herosem nie jest czymś łatwym. Szczególnie kiedy prowadzi się podwójne życie.

-A można wiedzieć dlaczego? - spytała chłodno, poprawiając okulary na nosie.

Westchnęłam ciężko opierając się dłońmi o blat jej biurka.

-Doskonale pani wie dlaczego – zamruczałam uśmiechając cwaniacko.
-Nie igraj z ogniem dziecko – warknęła w odpowiedzi.
-Ależ ja nie igram z ogniem, tylko z chimerą – wzruszyłam ramionami nie przestając się uśmiechać.

Profesorka poruszyła się niespokojnie na fotelu, nie spuszczając ze mnie wzroku.

-Co te dyrdymały mają znaczyć? – spytała zimno – Mało ci jeszcze kłopotów?
-Ależ proszę pani to żadne dyrdymały, tylko bardzo prymitywna magia maskująca – westchnęłam prostując się – Jestem półkrwi. Dziwne, że jeszcze pani tego nie wyczuła – dodałam widząc jej zaskoczenie.

Staruszka zmarszczyła brwi, ale nie poruszyła się.

-Z drugiej jednak strony – ciągnęłam nie czekając na jej odpowiedź – Nie mogę się temu dziwić. Nawet jeśli jest to zaklęcie bardzo proste to utrzymywanie go przez tak długi czas musi być dla pani wyczerpujące stąd te przyćmione zmysły. To zadziwiające, czego wy potwory potraficie dokonać aby jak najdłużej utrzymać się przy życiu. To musi być upokarzające – zakończyłam chowając dłonie w kieszenie.

Kobieta zacisnęła wargi, a jej twarz zmarszczyła się jeszcze bardziej. Obie trwałyśmy w bezruchu przez dobrych kilka minut. Dzwonek kończący przerwę wybudził panią Targiel z letargu. Poderwała się z miejsca przewracając przy tym krzesło i odskoczyła do tyłu niemal wtłaczając w ścianę. W jej oczach mogła dostrzec determinację i niemal niezauważalny strach. Warknęła na mnie przybierając pozycję do ataku.

-Czego chcesz?
-To czego każdy członek Zakonu może chcieć... Krwi – odparłam uśmiechając okrutnie.

Wtedy właśnie kobieta ukazała swoją prawdziwą postać. Skóra jaką była pokryta zaczęła się łuszczyć i opadać na ziemię wraz z ubraniami. Na początku ukazał się wężowy ogon, dopiero później ciało kozła, a na końcu ogromny lwi łeb. Chimera zaryczała tak głośno, że okna za wibrowały. Część z nich nawet popękała.

Stałam spokojnie wpatrując się potworowi w ślepia. Dokładnie studiowałyśmy się nawzajem. W końcu chimera skuliła się napinając mięśnie nóg i zastygła na moment w bezruchu. Następnie skoczyła otwierając swoją lwią paszczę. Odczekałam. Kiedy jej pysk znalazł się wystarczająco blisko mnie złapałam jej rozwarte wargi przebijając palce o jej ostre kły. Zaczęłyśmy się siłować. Na moje szczęście była zmęczona zaklęciami, więc spokojnie mogłam sobie pozwolić na taki mało inteligentny ruch. Gdyby nie to, byłaby w trakcie przeżuwania mojej głowy. Zebrałam w rękach wszystkie siły i pomału zaczęłam coraz mocniej otwierać paszczę potwora. Chimera wydała z siebie zaskoczony jęk. Zaczęła parskać i wiercić się starając się uwolnić z uścisku. Ogonem złapała za stojące nieopodal krzesło i cisnęła je w moją stronę. W ostatniej chwili przyklękłam na kolano nie puszczając jej, a krzesło przemknęła kilka milimetrów nad moją głową i wybiło okno.

Zza drzwi zaczęły dochodzić do mnie dogłosy kroków i krzyki nauczycieli. Nie ma rady. Muszę szybko się z nią uporać inaczej resztę moich sił będę musiała zużyć na zaklęcie zauroczenie i wciśnięcie jakiegoś przekonującego kitu radzie pedagogicznej.

Skupiłam się jeszcze bardziej czując spływające kropelki potu po szyi. Rozległ się typowy dla łamanych kości zgrzyt i chimera została pozbawiona żuchwy. Jej zesztywniałe ciało padło na parkiet po czym zmieniło się w obłok czarnego dymu i wyleciało przez okno. Niewiele myśląc podbiegłam do okna dziękując bogom, że lekcja historii odbywała się na parterze. Wspięłam się na parapet i wyskoczyłam przez jedno z rozbitych okiem, rozcinając sobie ramię o wystający kawałek szkła. Z cichym sykiem wylądowałam na ziemi i pognałam na złamanie karku w kierunku płotu.

Nie ma to jak chimera, która skraca pobyt w szkole o kilka godzin...

-------------------------------
Za wszelkie błędy przepraszam, ale pisałam to dość szybko. Później sprawdzę i ewentualnie poprawię Wesoly


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Neysis dnia Śro 17:57, 04 Maj 2011, w całości zmieniany 2 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 12:24, 30 Kwi 2011  
Bartev
Moderator
Moderator



Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bóg


Dziękuję za dedykacje - fajne fajne ( czułem, że coś z tą historyczką nie tak jest) Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 22:18, 30 Kwi 2011  
Neysis
Moderator
Moderator



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ateny
Płeć: Bogini


Cieszę się, że ci się podoba ^.^ Na następny rozdział pojawi się szybciej niż ten gdyż cały następny tydzień mam wolny od szkoły Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 12:51, 02 Maj 2011  
Bartev
Moderator
Moderator



Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bóg


no to cóż czekam z niecierpliwością - teraz babka od Polaka bd meduzą


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 19:13, 02 Maj 2011  
Neysis
Moderator
Moderator



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ateny
Płeć: Bogini


Oj, przydałoby się... Może ty coś nasmarujesz Bartev? Trochę dziwnie się czuję, samej tak pisać...


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 17:42, 04 Maj 2011  
Anaid
Śmiertelnik



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bogini


Ciekawe, ale nieco dziwne ponieważ potwory ZAWSZE wyczuwają herosów. Ale to twoje opowiadanie i czyń jak uważasz. A przy okazji mój nick się nie odmienia.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 18:00, 04 Maj 2011  
Neysis
Moderator
Moderator



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ateny
Płeć: Bogini


Ten tekst nie ma żadnego powiązania z serią Percy Jackson i proszę się nim nie sugerować. Zauważ, że w mitach potwory zajadały się również zwykłymi ludźmi.

Co do nicka to przepraszam Embarassed. Będę pamiętać na przyszłość.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 14:49, 05 Maj 2011  
xGargunec
Administrator
Administrator



Dołączył: 08 Lut 2011
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bóg


Nie jestem ekspertem ale akcja jest zbyt szybka.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 14:55, 05 Maj 2011  
Lordzik
Super Moderator



Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bóg


Pisz dalej... mnie zmotywował Eragon i już napisałem książke^^ ma ją mój pan od polskiego;d 200 stron nie jest tak łatwo napisać... Ale pisz, będzie polski Percy Jackson w wydaniu kobiety^^ Nie podoba mi sie tylko to ujawnienie Chimery... Trochę za szybko toczy sie tu akcja... Zwolnij tam tępo i opisz wszystko co się da szczegółowo. Co się dzieje wokoło czy gdzieś jakieś dzieci krzyczą lub coś i będzie super... Gratuluje zaczęcia pisania^^ Oby tak dalej...


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum Mity Świata Strona Główna -> Strefa Poetycka -> Być sobą [3] Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 2  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Idź do strony 1, 2  Następny
   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin