Forum Mity Świata Strona Główna   Mity Świata
Dyskusje na temat mitów
 


Forum Mity Świata Strona Główna -> Strefa Poetycka -> Być sobą [3] Idź do strony Poprzedni  1, 2
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post  - Wysłany: Czw 17:02, 05 Maj 2011  
Neysis
Moderator
Moderator



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ateny
Płeć: Bogini


Akcja jest szybka bo jest to opowiadanie. A opowiadania mają to do siebie, że akcja jest szybka a długość utworu krótka...

To nie żadna powieść w wydaniu kilku tomowym, chociaż nad taką również pracuję Mruga

Tak przy okazji, to może podzielisz się z nami częścią swojej twórczości Lordzik, chętnie poczytam wykonanie innego autora Wesoly


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Neysis dnia Czw 17:05, 05 Maj 2011, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 20:15, 05 Maj 2011  
Bartev
Moderator
Moderator



Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bóg


apsik - brrrr

wybaczcie, że nic nie piszę ale choróbsko mnie uziemiło ....

Nie miałbym niestety czasu na pisanie Neys - mało czasu


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 20:50, 05 Maj 2011  
Neysis
Moderator
Moderator



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ateny
Płeć: Bogini


Szkoda...

Zdrowiej szybko Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 16:22, 06 Maj 2011  
Bartev
Moderator
Moderator



Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bóg


a co robię Wesoly ?
to kiedy kolejny rozdzialik - nie nie później , teraaz Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 18:20, 25 Maj 2011  
xGargunec
Administrator
Administrator



Dołączył: 08 Lut 2011
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bóg


Wciąż czekam na więcej!


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 20:15, 25 Maj 2011  
Neysis
Moderator
Moderator



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ateny
Płeć: Bogini


I niestety wszyscy poczekacie...

Mój kochany laptop padł jak trup jakieś dwa tygodnie temu, a mam na nim moje opowiadanko T.T

Od czasu do czasu uda mi się dotrzeć do mojego kuzyna i wejść na kompa, więc to powinno wytłumaczyć moje braki Smutny


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Neysis dnia Śro 20:16, 25 Maj 2011, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 14:29, 03 Cze 2011  
xGargunec
Administrator
Administrator



Dołączył: 08 Lut 2011
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bóg


A nie mogłabyś napisać na tym co teraz piszesz?

Bardzo proszę, bo n aserio podobalo mi sie


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 18:25, 06 Cze 2011  
Neysis
Moderator
Moderator



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ateny
Płeć: Bogini


Rozdział Drugi - Wagon

Kiedy udało mi się dotrzeć na przystanek zastałam tam tylko jakąś bezzębną staruszkę. Musiałam wyglądać naprawdę okropnie skoro wzbudziłam w niej tak wielkie zainteresowanie. I zresztą tak właśnie się czułam. Dyszałam jak po przebiegnięciu maratonu, jeansy były poszarpane w kilku miejscach, a bluzka wymięta i brudna z ziemi. Torba ledwo trzymała mi się na ramieniu. Uśmiechnęłam się do staruszki jak idiotka i usiadłam na drugim końcu ławki. Wolałam nie zaszczycać jej swoimi śmierdzącymi pachami, nie mówiąc już o odorze, jaki bił z butów, które wyglądały jakby właśnie wyszły z myjni bagiennej.

Przystanek pomału zaczął zapełniać się ludźmi. Większość z nich omijała mnie szerokim łukiem, inni przyglądali się z politowaniem lub zainteresowaniem. Starałam się nie zwracać na to uwagi, ale było to dość trudne. Zwłaszcza, że jakiś szczeniak głośno komentował mój wygląd i zapach. Z trudem powstrzymałam się od wybicia mu zębów. Zacisnęłam dłonie na kolanach zgrzytając zębami. Zamknął się dopiero wtedy, kiedy spojrzałam na niego z rozwścieczeniem. Chłopczyk schował się za nogami swojej rodzicielki.

Kilka minut po tym incydencie przyjechał autobus. Staruszka podniosła się ociężale ze swojego miejsca i wolnym krokiem podeszła do drzwi, przy których jako pierwsza zmaterializowała się matka z tym upierdliwym chłoptasiem. Wcisnęła go między ludzi stojących przy drzwiach autobusu i z kobietą godną kultury… Perfidnie wepchała się przed staruszkę. Babcia zatoczyła się lekko, a z pomocą przyszedł jej chłopak w moim wieku. Przytrzymał ją za ramię i pomógł wejść do środka. Jakaś kobieta po czterdziestce stojąca w kolejce do wejścia mruknęła coś w rodzaju, „Co za dzicz”.

Gdy wszyscy zdołali się upchnąć drzwi zamknęły się i pojazd odjechał z cichym burczeniem. I w taki oto sposób zostałam sama wytwarzając wokół siebie zapach wypełnionego odpadkami śmietnika. Odczekałam chwilę rozglądając się wokoło. Następnie podniosłam się z miejsca i podeszłam do rozkładu jazdy. Ostatni raz dokładnie zlustrowałam całą okolicę, po czym dotknęłam palcem rozkładu palcem i nakreśliłam na nim kilka run przypominających starożytne pismo Greków. Runy rozbłysły złotym blaskiem, po czym wsiąknęły w plastik wypalając na nim nowy rozkład. Spojrzałam na zegarek, a następnie na plan. Hm… Pozostały mi dwie minuty do przyjazdu mojego środka transportu.

Rozkład samoistnie zniknął po kilku sekunda. Coś świsnęło za moimi plecami i zabrzmiało jak gwizdek konduktora. Odwróciłam się na pięcie stając oko w oko z wysokim na siedem stóp wagonem żywcem wyciągniętym z metra. Przez opływowy kształt czystych okien zauważyłam, że wagon jest opustoszały. Wolnym krokiem podeszłam do drzwi, które otworzyły się, a w nich stała postać przysadzistego starszego mężczyzny w stroju przedwojennego konduktora. Mężczyzna pogładził swoje zadbane wąsy i uśmiechnął się szeroko na mój widok.

-Dzień dobry – mruknęłam wsiadając.
-Dzień dobry, dzień dobry. Pracowity dzień? – Spytał z wesołym uśmiechem.
-Chyba pan już poczuł – odparłam kwaśno.
-Och.. – Machnął lekceważąco ręką – Zdążają się gorsze rzeczy, Wiktoria. Raz miałem pasażera, który został wykąpany w glutach Mantikory. Przez tydzień nie mogłem wywietrzyć z tego smrodu moją kochaną Nessie – odparł dramatycznym tonem pieszczotliwie głaszcząc ścianę wagonu.

Spoglądałam na niego w milczeniu. Od dawna wiedziałam, że ten człowiek czuje niezwykłą więź ze swoim wagonem, ale teraz wyglądał jak zakochany podlotek. Wpatrywał się w zamknięte drzwi z takim uczuciem… Jak na syna Hefajstosa przystało. Każdy z nich kocha swoje wynalazki. Czasami aż do przesady.

Odchrząknęłam uśmiechając się niepewnie.

-Ach. Bilet! – Krzyknął uderzając się otwartą dłonią w czoło. – Wybacz kochana. Należy się pięć oboli – odparł grzebiąc w kieszeni.
-Słucham?! – Spojrzałam na niego jak na wariata. – Pięć oboli? Wczoraj kosztował trzy – dodałam marszcząc brwi.

Co za zdzierstwo!

-Niestety muszę podnieść stawkę, kochaneczko. Renowacja mojej Nessie to nie tania inwestycja, a przecież chodzi mi o wygodę moich pasażerów – odpowiedział wzruszając ramionami.

Zaklęłam po starogrecku wyciągając z kieszeni portfel. Odliczyłam pięć srebrnych monet i podałam mu je z bolącym sercem. Co, jak co, ale nigdy nie lubiłam rozstawać się z ciężko zarobionymi (a raczej ukradzionymi) pieniędzmi. Jeden z minusów bycia córką Hermesa.

Mężczyzna uśmiechnął się szeroko i wskazał mi dłonią jedno z wolnych siedzeń na tyle wagonu. Zanim odeszłam podał mi bilet i życzył miłej podróży. Nie widząc innego rozwiązania powlekłam się na sam koniec i padłam na siedzenie uważając, aby nie uderzyć się o stolik.

Wagon ruszył. Krajobraz za oknem zaczął się zmieniać z taką szybkością, że musiałam oderwać wzrok od szyby czując zawroty głowy. Westchnęłam opierając się łokciem o stolik. Coś zgrzytnęło, a przy stoliku zmaterializowała się maszyna przypominająca lodówkę. Z taką różnicą, że miała ramiona i dłonie.

-Coś podać? – Spytała metalicznym głosem.
-Sok pomarańczowy i kawałek tortu czekoladowego.

Z zaciekawieniem przypatrywałam się jak mechaniczne ręce sprawnie uchylają drzwiczki i wyciągają z niego wysoką szklankę z sokiem i talerzyk z ciastem. Nigdy nie potrafiłam zrozumieć jak to się dzieje, że zamówienie pojawia się wewnątrz tego urządzenia, mimo iż przed jego złożeniem maszyna jest pusta.

Wygrzebałam z kieszeni złotą drachmę wielkości złotówki i podałam automatowi, który chwilę później zniknął za niewielkimi drzwiczkami tuż obok mojego miejsca. Nie mając nic innego do roboty zajęłam się konsumpcją ciasta, w ciszy wyczekując dotarcia do siedziby Zakonu.

-----------------------

Uf... Udało się! Dla ciebie xGargunec. Proszę jednak o wyrozumiałość. Moja kuzynka to istna wariatka. Ciągle stała mi nad głową z zapytaniem, kiedy skończę pisać te dyrdymały...


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 21:52, 06 Cze 2011  
Anaid
Śmiertelnik



Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bogini


Ludzie! Nareszcie się doczekałam. Błagam żeby dalszy ciąg był szybciej. A przy okazji wykryłam kilka maciupeńkich błędzików, ale nie będę ich wymieniac.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 14:34, 07 Cze 2011  
xGargunec
Administrator
Administrator



Dołączył: 08 Lut 2011
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bóg


Ołł jea!
I to rozumiem nareszcie!!


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 14:41, 07 Cze 2011  
Neysis
Moderator
Moderator



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ateny
Płeć: Bogini


W końcu otrzymałam z powrotem moje laptopa... Teraz nie będziecie tak długo czekać na ciąg dalszy.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 19:12, 07 Cze 2011  
Bartev
Moderator
Moderator



Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bóg


Weeee nareszcie - parę błędów jest ale .... no dobra jak można napisać wepchła !!!!!
ufff .... ja i moja wściekłość na błędy ortograficzne Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 19:30, 07 Cze 2011  
Neysis
Moderator
Moderator



Dołączył: 06 Mar 2011
Posty: 92
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ateny
Płeć: Bogini


O Boże... Serio to napisałam?! Co za wstyd i hańba dla rodu...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Neysis dnia Wto 19:32, 07 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 18:59, 08 Cze 2011  
Bartev
Moderator
Moderator



Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 60
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Bóg


i znów źle xD wepchnęła ( podp. od Barteva)


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum Mity Świata Strona Główna -> Strefa Poetycka -> Być sobą [3] Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 2 z 2  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Idź do strony Poprzedni  1, 2
   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin